Dlaczego straciliśmy szansę na

Europejską Stolicę Kultury ?

 

Lista kandydatów do miana Europejskiej Stolicy Kultury została zamknięta do pięciu miast (Warszawa, Gdańsk, Lublin, Wrocław, Katowice). Pojawiły się komentarze o klęsce Torunia, klęsce prezydenta Zaleskiego, o potrzebie rozliczenia winnych. Trwa analiza przyczyn zaistniałej sytuacji i tego, że Toruń nie zakwalifikował się do tej finałowej rozgrywki.

Można zastanawiać się, czy prezydent Zaleski przez ostatnie cztery lata zrobił wszystko, by organizacyjna strona przygotowań przybrała optymalny kształt.

Można rozważać, czy słusznym było powoływanie w istniejącym kształcie Biura ESK pod wpływem nacisków Platformy Obywatelskiej.

Można oceniać różnie, czy właściwym było – pod naporem tejże PO – wymienianie ekipy, która od początku prowadziła projekt i miała w tym zakresie niemałe osiągnięcia.

Można zastanawiać się, czy trzeba było przy okazji realizowania projektu, zrażać i konfliktować lokalne środowiska artystyczne.

Można zastanawiać się, czy z naszymi możliwościami budżetowymi, byliśmy w ogóle w stanie realnie walczyć z gigantami, dysponującymi o wiele większymi środkami.

Można analizować, czy była szansa na dogadanie się z Bydgoszczą i uniknięcie – kto wie czy nie rozstrzygającego – zdradzieckiego ciosu w plecy.

Można mnożyć pytania i szukać odpowiedzi. Ale jedno jest pewne. I tak wiadomo od dawna że wygrać może tylko Gdańsk. O to zadba formacja rządząca, bo przecież nie po to Platforma ma władzę, by rodzinne miasto premiera mogło przegrać w tej walce. Oczywiście zawsze lepiej byśmy się czuli, gdybyśmy przeszli do finału, ale może mimo wszystko decyzja apolitycznej komisji min. Zdrojewskiego, pozwoliła nam paradoksalnie uratować sporo pieniędzy.

Na dziś ważne jest, abyśmy niejako z marszu, wykorzystując zgromadzony kapitał, przystąpili do stworzenia nowego programu rozwoju toruńskiej kultury. Abyśmy w kolejnych latach udowodnili, jak wielki błąd POpełnili aPOlityczni funkcjonariusze min. Zdrojewskiego.

Nie wątpię, że możemy to uczynić, trzeba jednak mądrego wyboru w dniu 21 listopada 2010 roku.

 

Grzegorz Górski, Zbigniew Rasielewski – Radni Rady Miasta Torunia